Miłość zamknięta na kłódkę

Pont des Arts to nie znaczy most zakochanych. Pont des Arts to Most Sztuk Pięknych. Paryżanie jednak od dawna nazywają go mostem zakochanych. Wszyscy doceniają jego wyjątkowy urok i jeden z nakpiękniejszych widoków Paryża.

Pont des Arts to nie znaczy most zakochanych. Pont des Arts to Most Sztuk Pięknych. Tak się nazywa, gdyż powstał pomiędzy Pałacem Sztuk Pięknych, jak nazywano Luwr, a siedzibą Akademii Francuskiej, tzw. Instytutem. Jest kładką – mostem dla pieszych.

Paryżanie od dawna nazywają go mostem zakochanych. Przychodzą tu pary, grupki młodzieży lubią spędzać tu letnie wieczory. Wszyscy doceniają jego wyjątkowy urok i jeden z nakpiękniejszych widoków Paryża: widok na cypel wyspy miejskiej – Cité, wieże katedry, iglicę świętej kaplicy. W pierwszych dniach wiosny z mostu widać opaląjacych się na nadbrzeżach.

Most zakochanych, wzorowany na podobnym moście brytyjskim, jest pierwszym paryskim mostem wykonanym z żelaza. Budowę zainicjował Napoleon w 1801 roku, a kiedy inaugurowano most w 1804 roku, zostałon ozdobiony krzewami i pierwszego już dnia przez ten wiszący ogród przeszło 65 tys. osoób. Za przejście z jednego brzegu Sekwany na drugi pobierano wtedy opłatę. Dziś most jest bezpłatny, odbudowany w latach osiemdziesiątych XX wieku, bo 1979 roku groziło mu zawalenie.

Podobno grozić mu to będzie ponownie z powodu niezliczonej już dziś ilości kłódek, jakie zakochani wieszają od 2008 roku. Sprzyja temu ogrodzenie w rodzaju siatki o długości 156 m. Po prostu genialnie się do tego celu nadaje. Od pewnego czasu uliczni sprzedawcy pojawiają się tu już nie tylko z breloczkiem z Wieżą Eiffla czy parasolką, ale proponują klódeczkę za 5 euro.

Wiadomo że Paryż jest miastem miłości i wiele par przyjeżdża tutaj, by uczcić swoje spotkanie, zaręczyć się, pobyć. Kłódki są z całego świata, to oczywiste. Gdy ich liczba przekroczyła 1500 władze miejskie zaczęły je dyskretnie zdejmować. Przybywają jednak nowe, robi się ciasno.Niektórzy „przenieśli” się z kłódkami na most „biskupi”, nieopodal Katedry Notre Dame, ale Most Zakochanych jest „the best”.

Warto wjedzieć:
Obyczaj zawieszania kłódek zrodził się podobno w Rosji, gdzie moskiewscy nowożeńcy zaczęli w ten sposób „łączyć się na zawsze”. Po zapięciu kłódki, kluczyk wrzucali do wody. Moda rozwinęła się kiedy, we Włoszech, nakręcono film według powieści Federico Moccia „Ho voglia di te” (Pragnę Ciebie). Zakochani przyczepiają w nim kłódkę do latarni jednego z rzymskich mostów, a kluczyk wrzucają do Tybru. Wszytkie latarnie mostu Milvio są dziś ozdobione kłódkami. Na Ponte Vecchio, we Florencji płaci się 50 euro kary za przyczepienie kłódki. W Rzymie toczy się kłódkowa wojna. Władze chcą kłódki zlikwidować, opozycja oskarża je, że są przeciw miłości. A takie osarżenie we Włoszech czy we Francji może politykowi zaszkodzić. Czy w Paryżu też dojdzie do politycznych rozgrywek wokół kłódek z sercem przebitym strzałą? Wiadomo ze Zakochane Kłódki wiesza się dziś wszędzie, widziano je nawet na Chińskim Murze…

Przeczytaj artykuł na stronie krajoznawcy.info.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s